Natrafiłem ostatnio na bardzo ciekawe, a jednocześnie przerażające dane dotyczące poziomu zaufania w Chinach. Rozmawiając na ten temat ze znajomymi oraz czytając kolejny artykuł o dziewczynce potrąconej przez samochód, dochodzę do wniosku, że skala problemu jest naprawdę poważna.

Między sierpniem a wrześniem br. zostały przeprowadzone badania dotyczące poziomu zaufania wśród Chińczyków. Wyobraźcie sobie, że 8%aż 87% osób, które wzięły udział w badaniu zadeklarowały, że nie nie pomogłoby starszej osobie, która się przewróciła na ulicy. Z tego aż 87% za główny powód takiej obawia się przed niekorzystnych konsekwencji. Dzieje się tak ponieważ zdarzały się przypadki, kiedy osoby starsze obwiniały za swój wypadek osoby, które starały się im pomóc.

Źródło: http://goo.gl/Dc3fC

Gdybym zobaczył starszą osobę ranną na ulicy, starałbym się przekonać innych świadków zdarzenia, żeby to oni pomogli zamiast mnie

– słowa 26-letniego mieszkańca Szanghaju

Z jednej strony trudno się nie dziwić – nikt nie chciałby mieć problemów, zwłaszcza jeśli nie jest się sprawcą wypadku, a wręcz próbuje się pomóc. Z drugiej strony taka społeczna znieczulica to naprawdę groźne zjawisko. Dowodem jest kolejna tego typu sytuacja, w której życie straciła 2-letnia dziewczynka potrącona przez samochód w mieście Foshan, w prowincji Guangdong. 18 osób przeszło bez najmniejszego zwrócenia uwagi na potrąconą dziewczynkę, dopóki kloszard nie pośpieszył jej z pomocą.

Co może być przyczyną takiego zjawiska? Częściowo jest to na pewno kwestia zasady społecznego dowodu słuszności. Polega on na tym, iż osoba wahająca się jaką podjąć decyzję, podejmie ją przyjmując poglądy takie jak większość grupy. Jeśli inni nie pomagają, to ja też nie pomogę. Drugim powodem są media – szeroko komentowane wydarzenia związane z problemami, jakie miały osoby pomagające starszym, powodują, że poziom społecznego zaufania maleje.

Stąd ostatnie wydarzenie sprawiły, iż została podniesiona kwestia prawnej ochrony osoby udzielającej pomocy (tzw. Good Samaritan Law). W niektórych Stanach Ameryki Północnej prawnie chroni się osoby niosące pomoc poszkodowanym w wypadkach. W Polsce istnieje natomiast prawny obowiązek pomocy osobom poszkodowanym. Oczywiście zawsze istnieją sytuacje, w których pomocy nie można udzielić – np. brak umiejętności czy sprzętu, jednak pierwszą zasadą jest zawsze nie szkodzić. W moim subiektywnym odczuciu osoba pomagająca zawsze powinna być chroniona przez prawo, niezależnie od skutków tej pomocy. Możliwe, że wprowadzając takowe prawo w Chinach,uniknęło by się tragedii jaką spotkała 2-letnią dziewczynkę o imieniu Szczęście (Yue).