Szarzyzna… nudna, przewidywalna, mało atrakcyjna. Większość ludzi właśnie taka jest. Powielanie tym samych schematów po raz tysięczny stało się dla ludzi jedynym hobby. Co oni w tym widzą?

Szary mur żywych trupów rozciągający się przez 40 000 km. zbudowany z wielu narodowości, ras i wyznań religijnych. Bojący się ryzyka upadku tak jak komuniści zniszczenia muru berlińskiego. Skąd się wziął ten strach przed nieznanym? Czy bezpieczeństwo i stabilizacja jest powodem do bycia szarym i nudnym człowiekiem? Czy jest jeszcze w ludziach miejsce na marzenia, pragnienia i ryzyko?

Szare szeregi w szarej codzienności

Krocząc przez codzienność zauważamy innych ludzi wpatrujących się w chodnik, rozmyślających o przeszłości i marzących o wspaniałej przyszłości, która nigdy nie nadejdzie, jeżeli niewykonany pewnego „działania”. Nie ma smutniejszego widoku od pięknej kobiety powracającej ze znienawidzonej przez nią pracy, która myśli, że „życie jest kurewskie”, bo nie robi tego, co kocha, a jej obecny partner nie jest tym, o którym marzyła będąc nastolatką. Głowa spuszczona w dół, brak uśmiechu na twarzy i żaru w oczach to główne objawy szerzącej się zarazy niezadowolenia wśród ludzi. Niestety, ale życie to dziwka, której za chwile przyjemności płacimy swoimi porażkami. Nie ma łatwo, i będzie jeszcze trudniej. Nie ma, co liczyć na polityków, którzy są tacy sami a jedyną rzeczą, która ich wyróżnia jest plakietka danego ugrupowania. Politycy są mistrzami w składaniu obietnic, które nigdy nie zostaną spełnione oraz ekspertami w tworzeniu epickiej kinematografii wykorzystywanej podczas wyborów.

Codzienna walka naszych myśli

Codziennie myślimy o tym, aby wyrwać się z otchłani nudy i szarości, aby osiągnąć sukces i spełnić swoje najskrytsze marzenia. Jednak, gdy stawiamy pierwsze kroki ku lepszemu życiu zderzamy się z podwójnym murem. Pierwsza warstwa muru składa się ze społeczeństwa, które usilnie trzyma nas w ryzach szarej codzienności by nie zakłócić schematu Matrixa, który trwa setki tysięcy lat. Druga warstwa to my SAMI. Nasze wątpliwości, brak pewności siebie i brak kompetencji. Niektórym udało się przebić przez ten gruby mur. Oni zauważyli, że stracili coś bardzo cennego, coś, czego nie można kupić. Tym czymś jest CZAS… Bezcenny czas.

Różnica wygrywa z szarymi szeregami

Na tle szarej codzienności pojawiają się od czasu do czasu twz. Odmieńcy. To ludzie znacząco wyróżniający się z tłumu. Odmieniec noszący miano człowieka sukcesu idzie przez świat pewny siebie, stawia kroki niczym żołnierz na polu bitwy. Uśmiech na jego twarzy przypomina łódkę delikatnie kołyszącą się na falach spokojnego oceanu. Jego pewność siebie onieśmiela innych, ponieważ człowiek sukcesu patrzy ludziom prosto w oczy doszukując się w nich ukrytego piękna i potencjału przykrytego szarą codziennością. Człowiek sukcesu świadomie kreśli na swej mapie przyszłości wszystkie zwycięstwa nie planując żadnej porażki. Wystąpił z szeregu szarych ludzi dawno temu, przeskakując wielki mur, o wiele większy niż ten broniący Troje i o wiele dłuższy niż pozostałości chińskich zgliszczy. To mur strachu. Strach jest naszym największym wrogiem, boimy się zarówno porażki jak i samego zwycięstwa.

Nie bójmy się tego, czego pragniemy tylko, dlatego że ludzie, którzy tworzą nasze otoczenie srają przed tym w majtki. Nie zarażaj się ich głupotą powielając jednocześnie ich błędy. Stwórz widoczną różnicę, która zbudzi wściekłość innych, ale zaprowadzi Ciebie wprost do wymarzonego miejsca.