Zawsze przed okresem robienia dużych zakupów w mass mediach trwa anty kampania na niektóre produkty w tym na tzw. Przedłużone gwarancje „ubezpieczenia” sprzętu. Czy słusznie ? I na co zwracać uwagę decydując się na wykupienie dodatkowego ubezpieczenia sprzętu ?

W ciągu całego roku, w okresie mijających bezlitośnie tych dwunastu miesięcy są takie dni, które wymagają od nas porządnego przygotowania się, szczególnie przygotowania naszego zaplecza finansowego. Oszczędzamy, Odkładamy grosz do grosza, a i czasem odmawiamy sobie niektórych przyjemności po to, tylko aby zgromadzić odpowiednią ilość gotówki. Gdy uzbieramy już odpowiedni kapitał zaczynamy go wydawać – takie życie. Czasem rozsądnie a czasem kierując się wyłącznie emocjami, jakie budzą w nas sprytnie skonstruowane chwyty marketingowe wielkich firm, przez co odczuwamy potem ból-ten po zakupowy.

Kupujemy dosłownie wszystko. Artykuły spożywcze, ciuchy, kosmetyki, meble, prezenty i różnego rodzaju sprzęt elektroniczny. Przy tej ostatniej kategorii produktów prawie zawsze dostajemy możliwość wykupienia tego dodatkowego – tak zwanej przedłużonej gwarancji „ubezpieczenia” sprzętu, który w razie wystąpienia szkody ma zapewnić nam naprawę, a nawet zwrot gotówki w przypadku gdy ta pierwsza opcja jest nieopłacalna.

Ostatnio dużo złego można usłyszeć o tym produkcie w radiu i przeczytać negatywne opinie w wielu serwisach internetowych. Mass media opisują przedłużoną gwarancję jako coś zupełnie niepotrzebnego, z czego klient i tak nie korzysta, a jak już chce to często nie może – bo są pewne wyłączenia i tak się akurat często składa, że nasza szkoda nie znajduje się w zakresie ubezpieczenia i trzeba ostatecznie i tak dopłacić, aby sprzęt został naprawiony. Zyskują podobno na tym produkcie tylko wielkie korporacje zarabiając na nim krocie, usilnie naciągając klientów na ich zakup i sprytnie unikając odpowiedzialności powołując się na ciężkie do zrozumienia dla przeciętnego Kowalskiego zapisy w OWU.

Wszystko to prawda. No prawie. Ponieważ mało kto skupia się na przyczynie a o wiele bardziej na finalnym skutku czyli zranionym niezadowolonym kliencie. Gdzie więc leży problem ?

Dlaczego o tym piszę ?

Ponieważ uważam, że dziennikarze poruszający temat przedłużonej gwarancji „ubezpieczenia” sprzętu oczerniając ten produkt idą na skróty grając na emocjach ludzi, którzy czują się oszukani, a przynajmniej tak im się wydaje. W sumie w mass mediach o to chyba właśnie chodzi, aby umiejętnie wykorzystywać emocje-szczególnie te negatywne bo to one przyciągają największą publikę.

Przez ostanie dwa tygodnie Przeczytałem kilka artykułów i wysłuchałem krótkich audycji radiowych. Wszystkie dotyczyły nieszczęsnej przedłużonej gwarancji „ubezpieczenia” sprzętu i wszystkie przedstawiały ten produkt jako zło koniecznie. Produkt, który jest nieopłacalny dla klienta i na którego zakup nie warto się decydować.

Po przeanalizowaniu tego, co przeczytałem i wysłuchałem stwierdzam, że coś zostało pominięte, pewna strona – moim zdaniem dość istotna. Mianowicie we wszystkich wypowiedziach pominęli osoby konstruujące, oferujące i sprzedające ten konkretny produkt opierając swe tezy jedynie na wypowiedziach niezadowolonych klientów i danych zebranych od Rzecznika Finansowego oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Całe szczęście siedzę w temacie dość głęboko. Sam sprzedaje na co dzień produkty zwane-Przedłużoną gwarancją „ubezpieczeniem” sprzętu i postaram się w tym wpisie opisać, doradzić i wytłumaczyć kilka istotnych kwestii związanych z tym produktem. Wróćmy jednak do początku.

Czym jest Przedłużona gwarancja „ubezpieczenie” sprzętu ?

Przede wszystkim jest to zwyczajne ubezpieczenie. Jeśli sprzedawca informuje Cię o możliwości zakupu przedłużonej gwarancji już popełnia błąd, który może go dużo kosztować. To jest ubezpieczenie sprzętu i tak musi być komunikowane klientowi.

Mówiąc prostym językiem są to specjalne pakiety zabezpieczające nasz sprzęt w zależności od tego, jaki produkt kupujemy i ile on kosztuje ? W zakres takich ubezpieczeń mogą wchodzić;

a) awarie

b) uszkodzenia mechaniczne lub zniszczenie sprzętu,

c) kradzież z włamaniem lub rabunek z wyłączeniem kradzieży kieszonkowej,

d) przepięcia

Zazwyczaj taki pakiet możemy dokupić przy zakupie sprzętu RTV, AGD, komputerów i urządzeń przenośnych. Istnieją również nieco mniejsze pakiety uwzględniające tylko:

a) uszkodzenia mechanicznego lub zniszczenie sprzętu,

b) kradzież z włamaniem lub rabunek (z wyłączeniem kradzieży kieszonkowej),

c) przepięcia

Można nim zabezpieczyć ten sam sprzęt z tą różnicą, że nie otrzymujemy zabezpieczenia od – awarii. Działającego tak samo, jak gwarancja producenta -wczoraj działał, dzisiaj już nie. Warto wspomnieć również o pewnych dodatkach takich jak;

b) kradzieży z włamaniem lub rabunku (z wyłączeniem kradzieży kieszonkowej), w tym karty SIM/USIM,

c) nieuprawnionego użycia telefonu po kradzieży z włamaniem lub rabunku,

Ten pakiet przeznaczony jest wyłącznie dla telefonów komórkowych i tabletów z modemem.

Nie będę wchodził w szczegóły. Nie mam zamiaru również przedstawiać dostępnych na rynku ofert ubezpieczeń sprzętu różnych firm, których jest cała masa. Porównywać ich i wybierać te, które są najbardziej atrakcyjne. Nie płacą mi za to więc niech się gonią.

Wpis ten jest jedynie małym wyjaśnieniem i wskazaniem pewnych szczegółów, które mogą nam zaoszczędzić nerwów i pieniędzy.

Gdzie leży wina ?

Zawsze jest winny. Gdzie leży wina w przypadku niezadowolonego klienta, który został naciągnięty na dodatkowe ubezpieczenia sprzętu?

Oczywiście pierwszym winnym jest zawsze sprzedawca. To on jest odpowiedzialny za to, że klient wykupił dodatkowego ubezpieczenie sprzętu, a następnie nie mógł z niego skorzystać w taki sposób jak to zostało mu przedstawione w sklepie. Jeżeli sprzedawca oferuje ci dodatkowe ubezpieczenie argumentując, że;

-Jest ono od wszystkiego.

-Nawet jeśli pani(u) wypadnie telefon z kieszeni to również i taka szkoda jest objęta ochroną ubezpieczenia.

-Nie ważne co się stanie. Przysługuje panu(i) naprawa a bardzo często zwrot gotówki, gdy naprawa jest nieopłacalna.

-Ubezpieczenie to chroni sprzęt również od kradzieży i zalania, a nawet przepięcia czyli od wszystkiego !

Wiedz, że zostają Ci przekazane ogólne informacje, które często nijak się mają z punktami zawartymi w OWU ubezpieczenia. Oczywiście współodpowiedzialnym tego zdarzenia jest również pracodawca, który raz, że narzuca wysokie plany sprzedażowe na pakiety ubezpieczeń, które często są po prostu niemożliwe do wyrobienia. Dwa nie potrafi w odpowiedni sposób wyszkolić sprzedawcy tak, aby klient był świadomy co kupuje, potrafił to wykorzystać i był z tego produktu zadowolony.

Oczywiście wina nie leży tylko i wyłącznie ze strony sprzedawcy-pracodawcy. To nie oni generują ogólną niechęć do pakietów zabezpieczających sprzęt. Winnym jest również sam klient, który nie zadaje żadnych istotnych pytań podczas momentu, kiedy jest oferowane dodatkowe ubezpieczenie. Nie czyta przekazanych mu do podpisania OWU, nie zna swoich praw i bardzo często mylnie zgłasza szkodę co skutkuje odmową wykonania dalszych czynności-czy to naprawy czy też zwrotu pieniędzy.

Mamy winnych co dalej ?

Dla kogo jest ten produkt – ubezpieczenie sprzętu ?

Oczywiście nie jest dla wszystkich. Choć byłoby fajnie jakby wszyscy decydowali się na zakup tego produktu – miałbym nieziemską premię. Osobiście sam staram się doszkalać swoją personę w sprzedaży ubezpieczeń, dzięki czemu nie mam problemów z wyrobieniem planów, a i moi klienci w pełni świadomie dobierają dodatkowe ubezpieczenie do produktu głównego i są zadowoleni podczas likwidowania szkody, która może powstać w każdej chwili. Jak ja to robię ?

Zaczynam od zadania klientowi odpowiednich pytań;

-Co się stało z poprzednim sprzętem ?

-Jakie przykre zdarzenia miał pan(i) podczas użytkowania dotychczasowego sprzętu?

-W jaki sposób chcą państwo zabezpieczyć swój nowy sprzęt ?

-Ile razy w ciągu całego okresu użytkowania jakiegokolwiek sprzętu uległ on awarii lub uszkodzeniu ? I ile kosztowała jego naprawa ?

Zazwyczaj po usłyszeniu odpowiedzi na powyższe pytania wiem już, na czym stoję i co klienta tak naprawdę interesuje.

Pora więc na złożenie propozycji nie do odrzucenia. Przedstawienie dostępnych ubezpieczeń, podanie cen, stanowczych różnic, jakie występują między danymi pakietami, ich zakresu oraz przedstawienia wyłączeń, jakie znajdują się w OWU. Zajmuję to nieco więcej czasu niż wmawianie klientowi tego, że ”przedłużona gwarancja” jest od wszystkiego ale jest bardziej opłacalne zarówno dla mnie jak i dla klienta który do mnie w późniejszym czasie albo wraca i kupuje nowy sprzęt, albo rekomenduje moją osobę swoim znajomym, gdy potrzebują specjalisty.

Kto więc najczęściej decyduje się na zakup ubezpieczenia sprzętu ?

1. Ludzie, którzy są nieostrożni i często zdarza się im uszkodzić sprzęt.

2. Firmy, które mocno eksploatują zakupiony sprzęt i chcą jak najszybciej rozwiązać problem, jaki nagle ich nawiedził w postaci awarii czy też uszkodzenia mechanicznego.

3. Osoby, które nie są pewne czy użytkownik zdoła korzystać ze sprzętu we właściwy sposób – chodzi o dzieci

4. Jednostki, które szanują swoje finanse.

5. Cała reszta społeczeństwa, która rzeczywiście zauważa potencjał tego produktu.

6. Ludzie, którzy kupują drogie rzeczy.

7. Osoby, które kiedyś miały już styczność z ubezpieczeniem sprzętu i są z niego zadowolone.

Na co zwracać uwagę podczas wykupywania dodatkowego ubezpieczenia sprzętu

Tak jak już wyżej wspomniałem. Przede wszystkim zwróćmy uwagę na to, w jaki sposób sprzedawca informuje nas o produkcie, który jest zwykłym ubezpieczeniem, a nie żadną przedłużoną gwarancją

Jeżeli podczas prezentowania pakietów w naszych głowach pojawia się wątpliwość od razu informujmy o niej sprzedawcę-Co ? Gdy? Jak ? Nie ma głupich pytań są tylko głupie odpowiedzi, które mogą paść prędzej z ust sprzedawcy niż od klienta i jeżeli zaczyna się on nagle motać i mieszać podczas odpowiadania na pytania – to coś jest tu nie tak.

Załóżmy, jednak że zdecydowałeś się na zakup dodatkowego ubezpieczenia sprzętu. Warto więc przed dokonaniem płatności zapoznać się z OWU – ogólnymi warunkami ubezpieczenia, na którym muszą znajdować się dwa podpisy-Twój oraz sprzedawcy.

Tutaj bardzo często zderzamy się z murem ponieważ zapisy w OWU są skonstruowane językiem, jakim posługują się prawnicy. Osobiście, aby je zrozumieć, musiałem poświęcić sporo czasu oraz skonsultować się z przedstawicielami firm ubezpieczeniowych. Nie będę tutaj wymieniał i tłumaczył wszystkich. Bardziej się skupie na tych, które są najbardziej istotne dla klienta.

Zakres ubezpieczenia, wyłączenia, wysokość szkody, postępowanie i inne.

Awaria: nagłe i nieprzewidziane uszkodzenie Sprzętu w wyniku wewnętrznych czynników typu mechanicznego, elektrycznego, elektronicznego lub elektromechanicznego powstałe podczas jego użytkowania zgodnie z instrukcją, które wymaga naprawy uszkodzonych części lub całego Sprzętu.

Z jakiego tytułu najczęściej ludzie zgłaszają awarie swojego sprzętu ? Z tytułu gwarancji producenta. Jeżeli chodzi o ten punkt zakresu ubezpieczenia rzeczywiście można go w jakiś sposób powiązać z terminem przedłużonej gwarancji – prawie producenta. Warto sprawdzić w OWU, od którego momentu rozpoczyna się ten zakres ochrony.

Uszkodzenie mechaniczne lub zniszczenie Sprzętu: uszkodzenie, lub zniszczenie Sprzętu w wyniku wypadku, spowodowane przez nagłe, nieprzewidywalne, niemożliwe do zapobieżenia zdarzenie, powodujące konieczność naprawy, wymiany części lub całego Sprzętu.

Jeżeli coś wypada Ci z rąk, kieszeni lub podczas szału po prostu rzucasz sprzętem o ścianę rozbijając go na milion małych kawałeczków – to jest twoja wina i likwidacja szkody ci nie przysługuje

Choć istnieją na rynku ubezpieczenia, które w przypadku zniszczenia sprzętu wskutek wypadnięcia z rąk, kieszeni czy też podczas uprawiania sprzętu nadal zapewniają likwidację szkody. Z takimi ubezpieczeniami są jednak problemy. Po pierwsze to cena, która nieraz stanowi połowę wartości zakupionego sprzętu oraz zapis w OWU który niczym się nie różni od tego, jaki istnieje w tańszym pakiecie ubezpieczenia – od nieszczęśliwych wypadków z udziałem osób trzecich. Zapytałem się osoby odpowiedzialnej za szkolenia produktowe;

-Dlaczego tak jest ?

-Ponieważ blokuje nas urząd ochrony konkurencji i konsumentów. Dlatego też zapisy OWU są takie same jak w tańszych pakietach. To my już dochodzimy do tego, jakie ubezpieczanie klient posiada oraz jaki zakres ochrony mu przysługuje.

Taką odpowiedź usłyszałem od przedstawicielki firmy ubezpieczeniowej. Najlepiej więc skonsultować to ze sprzedawcą ale tylko tym najlepszym.

Kradzież z włamaniem: działanie polegające na bezprawnym zaborze przedmiotu ubezpieczenia w celu jego przywłaszczenia po:

a) usunięciu istniejących zabezpieczeń przy użyciu siły fizycznej, narzędzi, pozostawiającym ślady włamania,

b) otworzeniu zabezpieczeń oryginalnym kluczem, który sprawca zdobył przez kradzież z włamaniem do innego pomieszczenia zabezpieczonego lub w wyniku rabunku, o ile

otwarcie to nastąpiło niezwłocznie po zdobyciu kluczy w sposób opisany powyżej.

10) Rabunek: działanie powstałe w wyniku rozboju, tj. bezprawnego zaboru przedmiotu ubezpieczenia w ten sposób, że sprawca użył przemocy fizycznej lub groźby jej

natychmiastowego użycia bądź doprowadził do stanu nieprzytomności, bądź bezbronności.

Kradzież kieszonkowa to nie kradzież z włamaniem lub rabunek. Podczas zgłaszania do ubezpieczyciela kradzieży sprzętu musisz posiadać oraz przesłać pisemne potwierdzenie tego zdarzenia od Policji, które powinno zawierać wyszczególnienie utraconych przedmiotów oraz ich cechy identyfikacyjne. Niestety w przypadku kradzieży kieszonkowej Policja nie wypisuje takiego dokumentu.

Jeżeli skradziono Ci z samochodu ubezpieczony sprzęt, który leżał sobie spokojnie na tylnej kanapie to również nie masz co starać się zgłaszać takiej sprawy. Sprzęt w samochodzie musi być schowany albo w bagażniku, albo w schowku –koniec, kropka.

Akcesoria dodatkowe: zdefiniowane przez producenta doposażenie niestanowiące kompletu eksploatacyjnego z ubezpieczonym Sprzętem.

Dosyć istotny punkt. Skupmy się na słowie – komplet i postarajmy się wymienić niektóre produkty, które są kompletem, a które nie.

-Laptop z wymienną baterią – to nie komplet ale już ten z baterią wbudowaną nim jest i w takim wariancie bateria również chroniona jest przez ubezpieczenie.

-Konsola z padem w zestawie – jest kompletem ponieważ mimo że konsola bez pada działa, to zazwyczaj jest sprzedawana w zestawie zawierającym kontroler więc jest kompletem. Chociaż warto dopytać się sprzedawcy-czy na pewno ? Na rynku istnieją pakiety ubezpieczeń akurat posiadające pewne wyłączenia, jeżeli chodzi ochronę konsol do gier.

-Półka w lodówce – jeżeli uległa uszkodzeniu mechanicznemu to trudno. Jeszcze nikt nie umarł od braku możliwości zagospodarowania pewnej przestrzeni w swojej lodówce.

Wszystko jednak zależy od pakietu ubezpieczeniowego i ten punkt OWU należy skonsultować ze sprzedawcą.

W ramach ochrony ubezpieczeniowej, o której mowa w ust. 3, firma w okresie ubezpieczenia zobowiązuje się:

1) Dla ryzyka awarii, uszkodzenia mechanicznego lub zniszczenia Sprzętu, lub przepięcia do pokrycia kosztu naprawy, lub jeżeli naprawa jest ekonomicznie nieuzasadniona, tzn. koszt naprawy jest równy lub przekracza 100% wartości wymiany, do dostarczenia karty podarunkowej o wartości wymiany.

Zapis mówi co nam przysługuje i na co możemy liczyć. W niektórych umowach istnieje pewien szkopuł, na który należy zwrócić szczególną uwagę. Odwołam się do zapisu ubezpieczenia innej firmy.

W przypadku uszkodzenia Sprzętu na skutek Zdarzenia objętego ochroną ubezpieczeniową, które miało miejsce w okresie ubezpieczenia, Ubezpieczyciel zobowiązuje się do pokrycia kosztu naprawy lub-jeżeli naprawa jest niemożliwa z przyczyn technicznych lub ekonomicznie nieuzasadniona, tzn. koszt naprawy jest równy lub przekracza 100% Aktualnej sumy ubezpieczenia-do dostarczenia karty podarunkowej.

Drugi zapis informuje nas o ”sumie ubezpieczenia”, która jest przeznaczona na wszelkie naprawy i ewentualny zwrot gotówki. Co to znaczy i ile wynosi ta magiczna ”suma ubezpieczenia” ? Mianowicie jest to kwota ją wydaliśmy na zakup sprzętu i to wszystko.

Przykładowo zakupiliśmy nowy Smartfon o wartości 3000 zł wraz z ubezpieczeniem na dwanaście miesięcy, które kosztowało nas dodatkowe 402 zł. W jego OWU znajduje się drugi przykład zapisu dotyczącego zobowiązań ubezpieczyciela. Co się dzieje;

-Łączna suma ubezpieczenia tuż po zakupie wynosi 3000 zł

-W trzecim miesiącu trwania ochrony doszło do uszkodzenia mechanicznego wskutek nieszczęśliwego wypadku – pęknięcie wyświetlacza. Ubezpieczyciel zlikwidował szkodę a my otrzymaliśmy fakturę za naprawę w wysokości 1000 zł.

-Teraz nasza łączna suma ubezpieczenia wynosi już tylko 2000 zł. Prosta matematyka 3000 zł minus 1000 zł za naprawę równa się 2000 zł.

Z każdą następną naprawą suma ubezpieczenia zmniejsza się o kwotę widniejącą na fakturze, jaką otrzymujemy z serwisu.

-Przykładowo łączna suma ubezpieczenia wynosi już tylko 500 zł – sprzęt uległ kilkukrotnie uszkodzeniu mechanicznemu- zdarza się. Lecz doszło do kolejnego uszkodzenia oczywiście wskutek nieszczęśliwego wypadku. Ubezpieczyciel wysłał sprzęt na serwis lecz ten wycenił naprawę na więcej niż wynosi obecna suma ubezpieczenia. Jakie mamy opcje ? Albo dopłacamy do naprawy sprzętu, albo możemy też starać się o zwrot gotówki w wysokości 500 zł.

-Jeżeli przy tej samej sumie ubezpieczenia doszłoby do całkowitego zniszczenia sprzętu lub kradzieży. Możemy liczyć tylko na 500 zł.

Najczęściej to właśnie z tego typu ubezpieczenia sprzętu klient jest niezadowolony. Ponieważ albo musi dopłacić do naprawy sprzętu-o czym nie poinformował go sprzedawca a też i sam nie przeczytał warunków ubezpieczenia, albo może liczyć na zwrot gotówki o ile wcześniej nie likwidował żadnej szkody lub marne grosze, jakie pozostały z sumy ubezpieczenia.

Powracając jeszcze do pierwszego zapisu. Zazwyczaj w tak konstruowanej umowie możemy liczyć na naprawy bez limitu likwidacji szkód oraz ponoszenia dodatkowych kosztów za naprawę – chyba że został wydany nowy sprzęt lub zwrócono gotówkę. Oczywiście ubezpieczenia te są droższe. Mniej więcej o połowę.

Niezwłocznie, nie później jednak niż w ciągu 5 dni od powstania szkody lub uzyskania o niej wiadomości, zawiadomić telefonicznie COKW, dzwoniąc pod numer telefonu wskazany przy zawieraniu umowy ubezpieczenia lub pisząc list elektroniczny.

To zobowiązanie klienta, który ma pięć dni na zgłoszenie szkody. Jeśli z jakiegoś powodu nie mogłeś lub po prostu zapomniałeś to zwyczajnie skłam. Nikt tego nie sprawdzi a za tak małe kłamstwo bóg nie wyślę cię do piekła.

Ubezpieczyciel zobowiązany jest spełnić należne świadczenie w terminie 30 dni od daty otrzymania zawiadomienia o szkodzie.

2. W przypadku niemożności wyjaśnienia okoliczności koniecznych do ustalenia

odpowiedzialności Ubezpieczyciela lub wysokości świadczenia w terminie określonym powyżej Ubezpieczyciel zobowiązany jest, jeżeli uznaje swoją odpowiedzialność, spełnić świadczenie w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe. Bezsporną część świadczenia Ubezpieczyciel zobowiązany jest wypłacić w terminie określonym w ust.

Firmy ubezpieczeniowe potrafią się odpowiednio zabezpieczyć. Łącznie na likwidacje szkody ubezpieczyciel ma całe trzydzieści dni – Sporo. Naprawa trwa tyle samo czasu jak w przypadku usunięcia awarii z tytułu gwarancji producenta. Oczywiście ubezpieczyciel może zlikwidować szkodę nieco szybciej – czternaście dni, ale wcale nie musi.

W przypadku powstania każdej szkody warto firmie ubezpieczeniowej nieco pomóc i przyspieszyć proces jej likwidacji dostarczając dowody – zdjęcia, porządny i zgodny opis bez udziwnień językowych oraz oświadczenie świadków zdarzenia lub też samego sprawcy.

Spowodowane korozją, utlenianiem, osadzaniem się wapnia lub innego rodzaju stopniowym niszczeniem wynikającym z normalnego użytkowania Sprzętu, lub niemające ujemnego wpływu na właściwości użytkowe towaru, takie jak uszkodzenia estetyczne, wgniecenia, zadrapania, odbarwienia;

Pamiętajmy, że wszelkiego rodzaju zarysowania ekranu, wgniecenia i ubytki na obudowie nie są uszkodzeniami mechanicznymi-to tylko kosmetyka, która nie znajduje się w zakresie ubezpieczenia sprzętu.

Spowodowane przez insekty i gryzonie;

Wszelkiego rodzaju inne zwierzęta nie są wyłączeniem. Śmiało pies może strącić laptop z pobliskiego stołu a kot aparat fotograficzny leżący na półce.

Wyrządzone przez Ubezpieczającego/Ubezpieczonego lub osoby, z którymi Ubezpieczający/Ubezpieczony pozostaje we wspólnym gospodarstwie domowym w związku ze stanem nietrzeźwości lub stanem po spożyciu alkoholu, narkotyków lub innych środków odurzających, substancji psychotropowych lub środków zastępczych w rozumieniu przepisów prawa;

Teoretycznie ani twoja żona, ani twoje dzieci, z którymi przebywasz w jednym gospodarstwie domowym nie mogą być sprawcami szkody. No właśnie – teoretycznie. Ponieważ wszystko zależy od ceny ubezpieczenia a powyższy zapis chroni ubezpieczyciela przed łamaniem pewnych zasad narzuconych przez urząd ochrony konkurencji. Warto spytać się sprzedawcy lub kogoś na infolinii bezpośrednio ze strony ubezpieczyciela jeszcze przed zgłoszeniem szkody – czy moje małe dziecko, które przypadkowo rozbiło mojego smartfona może zostać sprawcą szkody ?

Ubezpieczający obowiązany jest zabezpieczyć możliwość dochodzenia roszczeń odszkodowawczych wobec osób odpowiedzialnych za szkodę.

Bardzo często do powstania uszkodzenia sprzętu dochodzi wskutek działania osoby trzeciej – Ktoś nas popycha, niechcący przewraca a rowerzyści nas potrącają. Zdarza się. Jednak jako osoba, która posiada ubezpieczony sprzęt mamy obowiązek zabezpieczyć dane osobowe sprawcy. Podczas zgłaszania takiej szkody klient bardzo często popełnia błąd, który opiszę w dalszej części tego wpisu.

Więc najtrudniejsze zagadnienia OWU mamy już za sobą. Idziemy dalej.

Jakie przysługują prawa klientowi, który wykupił dodatkowe ubezpieczenie sprzętu ?

1. Mamy prawo do zrezygnowania z ubezpieczenia. W większości ofert w ciągu trzydziestu dni od dokonania zakupu w przypadku osoby indywidualnej, a siedem dni w przypadku firmy.

2. Przysługuje nam naprawa sprzętu (z dopłatą) lub (bezpłatna) w zależności od rodzaju wykupionego ubezpieczenia lub też zwrot gotówki w przypadku gdy naprawa jest nieopłacalna – najczęściej zwracana w formie karty podarunkowej o wartości towaru.

3. Karta podarunkowa w przypadku kradzieży z włamaniem lub rabunku.

4. W większości pakietów ubezpieczeniowych sprzętu dostępnych na rynku wszelkie koszty związane z transportem sprzętu do i z serwisu ponosi ubezpieczyciel. Warto znaleźć taki zapis w OWU.

5. W przypadku gdy ubezpieczyciel nie wywiązuje się ze swej odpowiedzialności w wyznaczonym terminie możemy walczyć o zwrot gotówki w formie karty podarunkowej.

6. Mamy prawo do dochodzenia swych roszczeń, składania skarg, zażaleń i reklamacji.

Jak wygląda proces zgłaszania szkody ? I jakie najczęstsze błędy popełnia klient ?

1. W pierwszej kolejności należy ustalić solidną wersję zdarzeń, jakie przyczyniły się do powstania szkody i odnieść się do wyłączeń zawartych w OWU. Wersja ta musi być niezmienna i zgrabnie skonstruowana. Jeżeli rzeczywista przyczyna jest wyłączeniem a nam zależy na likwidacji szkody – trzeba mądrze wykorzystać OWU, które jest swoistym narzędziem, jakie otrzymujemy od ubezpieczyciela.

2. Następnie zawiadamiamy telefonicznie lub drogą mailową COKW o powstałej szkodzie opisując to, co przyczyniło się do jej powstania. Nasze zgłoszenie jest rejestrowane i przechodzi przez następne etapy likwidacji szkody.

3. Dalej otrzymujemy informację, gdzie i jak zostanie odebrany lub powinien być dostarczony Sprzęt z podejrzeniem awarii, lub uszkodzenia.

4. Musimy przygotować kompletny sprzęt wraz z kablami połączeniowymi, akcesoriami dodatkowymi i materiałami eksploatacyjnymi.

5. Potem cierpliwie czekamy na kuriera, któremu musimy wręczyć przygotowane wcześniej dane:

a) imię i nazwisko Ubezpieczonego,

b) numer dokumentu ubezpieczenia,

c) numer seryjny towaru,

d) opis zdarzenia pamiętając o solidnej i niezmiennej wersji zdarzeń.

6. Pozostaje nam czekać na decyzję. Pozytywną wraz z usuniętą szkodą lub negatywną próbując dalej walczyć o swoje roszczenia.

Tak to wygląda w teorii jednak w praktyce to właśnie na etapie zgłaszania szkody klient popełnia kilka istotnych błędów mogących zaważyć o ostatecznej decyzji ubezpieczyciela.

-Brak dokumentów, numeru polisy

Wszystkie dokumenty, jakie otrzymujemy od sprzedawcy wraz z paragonem należy przechowywać w jednym miejscu. Niczego nie wyrzucać. Sam sprzedawca powinien zaznaczyć na umowie najistotniejsze informacje i wyjaśnić je w zrozumiany dla nas sposób (numer polisy, numer infolinii wraz z dniami i godzinami, w jakich ubezpieczyciel przyjmuje zgłoszenia oraz krótki opis całego procesu likwidacji szkody)

-Ludzie nie czytają OWU.

To między innymi przez brak zapoznania się z umową ludzie kreują negatywne opinie na temat dodatkowych ubezpieczeń sprzętu. Przecież można to zrobić zarówno przed dokonywaniem płatności za zakupiony towar jak i w trakcie tych dni, kiedy możemy jeszcze zrezygnować z dodatkowego ubezpieczenia. Warunki są w miarę jasne a mimo to niektóre osoby dziwią się, gdy ich przypadki są akurat wyłączeniami ubezpieczenia.

-Podczas zgłaszania szkody nie ma ustalonego jednego, klarownego opisu zdarzenia

Czasem bywa tak, że aby zlikwidować szkodę musimy potwierdzić trzykrotnie naszą wersję zdarzeń – telefonicznie, mailowo oraz na papierze. Większość osób dzwoni na infolinię opowiada niezwykłą historię z pominięciem pewnych szczegółów. Następnie piszę maila, w którym są już zawarte istotne szczegóły a na końcowym etapie podczas wypełniania formularzu klient zmienia całkowicie przyczynę powstania szkody bo zdecydował się zapoznać z OWU i zorientować się, że ubezpieczenie nie obejmuje rzeczywistej przyczyny powstania szkody. Niestety w centralach ubezpieczycieli pracują inteligentni ludzie dogłębnie weryfikujący każdy przypadek. Oni nie boją się zadawać niewygodnych pytań.

Warto więc niezwłocznie po wystąpieniu szkody ustalić co tak naprawdę się do niej przyczyniło i zapisać to. Zebrać przydatne dowody – zdjęcia zniszczonego sprzętu i miejsca zdarzenia, jeżeli miało ono jakiś wpływ na powstanie szkody i ewentualnie oświadczenia świadków lub też samego sprawcy zdarzenia. Następnie zapoznać się z wyłączeniami ubezpieczenia i w razie potrzeby skonstruować tak opis zdarzenia, aby było jednolite oraz żeby ubezpieczyciel bez zadawania dodatkowych pytań mógł szybko zlikwidować szkodę.

–Ubezpieczony nie zabezpiecza danych osobowych osoby trzeciej, która była sprawcą powstania szkody.

Odwołując się do tego, co pisałem wcześniej. Bardzo często przyczyną szkody jest osoba trzecia. Pracownik firmy ubezpieczeniowej w takich przypadkach pyta nas się;

-Co zrobił pan(i) podczas wystąpienia szkody, aby zabezpieczyć możliwość dochodzenia roszczeń od osoby trzeciej ?

Zazwyczaj ze strony klienta pada odpowiedź typu;

-No co ? Pozbierałem sprzęt, wróciłem do domu i zadzwoniłem do was.

Na co osoba reprezentująca firmę odpowiada;

-W takim razie nie zrobił pan nic więc my nie zlikwidujemy powstałej szkody. Dziękuje i życzę miłego dnia.

Klient w takim przypadku generuje nie chęć do produktów ubezpieczeniowych. Jak tego uniknąć ?

Mianowicie jeżeli opisane wyżej zdarzenie miało miejsce a my nie zabezpieczyliśmy danych osobowych sprawcy. Dajmy do zrozumienia pracownikowi firmy ubezpieczeniowej, że staraliśmy się dane sprawcy uzyskać poprzez;

-Nawoływanie do zatrzymania się lecz sprawca nie usłyszał naszego krzyku a my sami byliśmy w szoku i w pierwszej kolejności skupiliśmy się na uszkodzonym sprzęcie i jego zabezpieczeniu oraz ustaleniu. co tak naprawdę się stało ?

-Nieodebrane telefony i nieprzeczytane maile i listy od ubezpieczyciela

Bardzo często odrzucamy połączenia od nieznajomych numerów uważając, że to kobieta z banku mająca dla nas świetną ofertę kredytową. Często też nie czytamy, a nawet bez chwili zastanowienia od razu kasujemy maile od firm, które chcą nam przekazać istotne informacje. Jeżeli posiadasz dodatkowe ubezpieczenie i właśnie zgłosiłeś szkodę to dobra rada brzmi-odbieraj wszystkie nieznajome połączenia, otwieraj i czytaj listy oraz maile od firmy ubezpieczeniowej, która zajmuję się likwidacją twojej szkody.

Czasami agenci ubezpieczeniowi kontaktują się z nami w celu zatwierdzenia pewnej decyzji, bez której nie mogą przejść do następnego etapu likwidacji szkody.

Słyszałem historię pewnej klientki, która odwiedziła sklep, w jakim zakupiła sprzęt wraz z dodatkowym ubezpieczeniem. Była Wielce oburzona tym ile musi czekać na naprawę swojego sprzętu, który jest już ponad trzydzieści dni w serwisie. Miała ze sobą list od firmy ubezpieczeniowej i nie znając jego treści bezpośrednio wręczyła go kierowniczce POK-u, informując jedynie, że przyszły już takie dwa. Nie obyło się bez wyzwisk, obiecanek o tym, że już nigdy nie przyjdzie do tego sklepu i gróźb polegających na składaniu skarg do centrali. Kierowniczka POK-u zachowała jednak spokój i zaczęła czytać korespondencję, która nie była wcale długa. Po chwili pogardliwie spojrzała się na klientkę i zadała pytanie;

– Czy pani to czytała i zna treść tego listu ?

– Niee mam czasu na pierdoły, gdzie jest mój sprzęt ?

– To niech go pani teraz przeczyta. Na głos !

Przytoczę mniej więcej treść listu;

Szanowna pani Grażyno W. piszemy nawiązując do procesu likwidacji szkody, jaką pani zgłosiła poprzez naszą infolinię. Oczywiście my jako Ubezpieczyciel pokryjemy wszelkie szkody, jakie powstały zgodnie z opisem, jaki pani do nas przesłała. Jednak z racji, iż naprawa sprzętu jest nieopłacalna proponujemy pani do wyboru;

-kartę podarunkową

–nowy sprzęt o takich samych właściwościach i parametrach technicznych.

Czekamy na pani decyzję. W przypadku gdy w przeciągu czternastu dni od otrzymania tego listu nie otrzymamy odpowiedzi zostanie wysłana do pani kolejna prośba o kontakt.

Dziękujemy

Można sobie wyobrazić reakcję otaczających wścibską klientkę osób – pracowników i klientów. Brechtających się z całej sytuacji.

-Rezygnacja dochodzenia roszczeń

Zdarza się, że rzeczywiście dostajemy odmowę w związku z likwidacją szkody w ramach ubezpieczenia sprzętu. Zazwyczaj w takich sytuacjach klienci od razu nastawiają się bardzo negatywnie do tego typu produktów i całkowicie rezygnują z prawa dochodzenia swych roszczeń. Szkoda bo czasami warto, nawet gdy taka sprawa trwa kilka miesięcy.

Pewnie mało kto przeczytał ten wpis do końca – to prawda jest długi i nudny. Równie mało kto zmienił swoje zdanie na temat ubezpieczeń sprzętu i nadal będzie twierdził, że to cholernie zły produkt – dla pewnej grupy rzeczywiście jest on niepotrzebny. Jednak liczę, że ci, którzy chcieli poznać przyczynę odmowy likwidacji szkody i ci, którzy zastanawiają się nad wykupieniem dodatkowego ubezpieczenia sprzętu uzyskali istotne informacje od osoby, która je sprzedaje.

Na koniec niech wszyscy zapamiętają – czytać OWU ! Ponieważ to praktyczne narzędzie, dzięki któremu my -klienci. Mają dużą szansę za bezproblemową likwidację szkody.