Żentyca lub żętyca – serwatka z resztkami sera, powstała w trakcie ogrzewania mleka owczego. Po wyjęciu skrzepu gotuje się jq przez ok. godzinę, a następnie studzi darmowe seks spotkania.

Żentycę spożywano na gorąco jako dodatek do ziemniaków, klusek i chleba, służyła także za napój. Dawniej część serwatki pozostawiano w beczce, żeby zakisła, a po miesiącu, gdy już była kwaśna, stanowiła doskonały napój gaszący pragnienie.

W szczawnickim Uzdrowisku pito żentycę na choroby płuc. Lekarze zalecali ją jako samodzielny napój lub w połączeniu z wodą mineralną.

Watra – Po redyku, tuż po przybyciu na halę, baca rozpalał ogień watry w szałasie. Wierzono bowiem, że jej płomień odpędza wszelkie złe moce i siły nieczyste. Za ogień odpowiedzialny był sam baca. Gdyby się tak zdarzyło, że watra by zgasła, to wówczas baca był zobowiązany zapłacić juhasom okup, który znacznie pomniejszał jego zyski.

Szałas, zwany w Pieninach kolibą, stanowił tak jak i obecnie pomieszczenie do spania dla bacy i pasterzy oraz miejsce do wyrobu sera. Wewnątrz płonęła watra, nad nią zawieszano kocioł do warzenia mleka. Pod ścianami stały naczynia do produkcji serów, kuferek bacowski, w komorniku (komorze) na ścianie wisiała półka – podysar, podwysar, na którą odkładano sery do wędzenia.

Oscypek – owczy ser parzony i wędzony. Powstaje w trakcie formowania sera, który parzy się wielokrotnie w gorącej wodzie i na przemian wyciska tak, aby uzyskać zwartą, elastyczną masę. Z wyrobionego sera baca kształtuje wrzecionowatą formę i spina ją dwudzielnymi, zdobionymi foremkami – obręczami, a końce sera formuje w stożki. Charakterystyczny kształt i zdobienie oscypek zawdzięcza rzeźbionym drewnianym obręczom, którymi ściska się serową masę. Następnie ser poddawany jest moczeniu w solance. Na koniec, przez 3-14 dni, ser jest wędzony w dymie ogniska, pod dachem szałasu

Bundz – ser owczy, tradycyjnie powstawał wskutek dodania klagu (dawniej: wyciągu z cielęcego żołądka, obecnie: wyrobu chemicznego) do podgrzewanego mleka owczego. W trakcie procesu klagowania, tj. termentacji, po kilkunastu minutach mleko zaczynało się ścinać, powstały skrzep raz lub dwukrotnie za pomocą feruli – drewnianego kija, rozbijano na drobne grudki i zlewano na lnianą szmatkę zwaną grudzionkq, zawieszaną następnie na drążku, aby odciekła serwatka – żentyca.

Po 24 godzinach wyjmowano go i odkładanona półkę zwaną podysarem, gdzie dojrzewał ok. 7 dni. W tym czasie ser rósł, pęczniał i lekko kwaśniał, a wewnątrz powstawały dziurki – dopiero wtedy nadawał się do jedzenia. Na Rusi Szlachtowskiej zwano go udojczukiem lub hrudka.

Baca to starszy pasterz, najważniejsza osoba na górskim pastwisku, o największym doświadczeniu w wypasaniu owiec. Dawniej baca musiał być zamożnym gazdą, który miał najwięcej owiec w całej wsi. Jego pomocnikami w Pieninach byli: powar – do jego obowiązków należało warzenie sera na szałasie oraz gotowanie strawy dla juhasów, którzy paśli i doili owce. Najmłodszy z juhasów to watlarz – zajmował się naganianiem owiec do dojenia i przynoszeniem drewna na ognisko. Baca to postać bardzo ważna: odpowiada za zwierzęta i ludzi, pełni funkcję lekarza i maga, który odpędza złe moce, w jego rękach spoczywa ochrona przed czarami wypasanego stada.