To nic, że jesteś skromna, na nic mi nie starczysz, ważne, że jesteś moja. Jeśli wyczekujesz starości i wakacji pod palmami to zapomnij, bo twojej emerytury prawdopodobnie nie będzie.

Tak można w prosty sposób przetłumaczyć na język potoczny wszystkie dzisiejsze informacje dotyczące naszych emerytur. „Naszych” mam tu na myśli emerytury pokolenia pracującego. Ponieważ pokolenie, które obecnie już smakuje uroków bycia „Pod Palmami” ma naprawdę powody do radości. Bo dziś nie jestem w stanie powiedzieć jak, ile i czy w ogóle otrzymam swoją emeryturę, gdy nadejdzie ten czas. Jestem na każdym kroku trzymany w niepewności. Przytoczę najciekawsze nagłówki informujące o zagrożeniu niewypłacalności ZUS-u oraz braku gwarancji godziwych emerytur z OFE (takich i tak nie będzie).

Za 5 lat zabraknie pieniędzy na emerytury.

W ZUS może zabraknąć nawet 400 miliardów na emerytury.

Wielka emerytalna dziura. Zabraknie miliardów.

Ani ZUS, ani OFE nie gwarantują godziwej emerytury. Trzeba oszczędzać samodzielnie.

Emerytalny Marketing

Dobra reklama może sprawić, że zapomnisz o wszystkich problemach i nieświadomy powagi sytuacji obudzisz się dopiero za 15 lat desperacjo poszukując pomocy. Pamiętacie reklamę z Bogusławem Lindą sugerującego gdzie warto odkładać na emeryturę ? Padło tam zdanie, które mną bardzo poruszyło, mimo że miałem wtedy zaledwie 8 lat.

Życie to nie film, każdego czeka emerytura

To takie szczere, prawdziwe i uświadamiające moją osobę, że jeszcze na starość czekają mnie problemy.

Chyba każdy z nas oglądał Złotopolskich. Gdy system emerytalny uległ zmianie oni też borykali się z problemem, jaki fundusz emerytalny wybrać ? W 20 sekund młoda para (Waldek Złotopolski i Weronika Gabriel) zdecydowała, że wybiorą solidny i popierany przez wielu fundusz „Pocztylion” wystarczyła tylko silna postawa Dionizego Złotopolskiego oraz delikatne potwierdzenie Jurka listonosza (ach ten marketing szeptany).

Takich reklam było o wiele, wiele więcej. Tylko że ja byłem za mały, aby samodzielnie je nagrać na kasetę VHS, a ty drogi czytelniku być może masz za słabą pamięć, aby móc je sobie przypomnieć, a być może wcale tego nie chcesz. Niektóre z nich można zobaczyć jeszcze na YouTube, ale mają słabą jakość więc nie wrzucam ich na bloga (po co promować coś, co nie istnieje a przy okazji pogarszać tylko jakość mojego blogaska)

To jak jest z tą reformą ?

W czwartek 14 kwietnia, leżąc beztrosko na dużym i jakże nie wygodnym łóżku otoczony poduszkami miałem okazję oglądać interesujący program pt. „Chodzi o Pieniądze” (moje nowe „Na Wspólnej”), W którym to gospodarz programu próbował znaleźć odpowiedź na pytania „Co z pieniędzmi na emerytury i jak można spędzić starość pod palmami?” Gościł u Siebie dwóch ekspertów. Profesora Marka Góre, szefa zespołu przygotowującego w 1999 roku reformę emerytalną oraz Profesora Roberta Gwiazdowskiego, byłego członka Rady Nadzorczej ZUS.

Jak to bywa w tego typu programach nie obyło się od zgrzytów pomiędzy panami, wypowiedzi ekspertów komentujących innych ekspertów oraz archiwalnych nagrań wypowiedzi tych, że ekspertów (Ryszarda Petru, i profesorów: Jacka Rostowskiego, Leokadii Oręziak, Leszka Balcerowicza, Aleksandry Wiktorow i Ryszarda Bugaja i wielu innych) Można go spokojnie obejrzeć w całości na VOD.

Wracając do sedna sprawy. Nie musisz sobie tego wyobrażać, bo i tak codziennie rano to robisz, czyli wstajesz do pracy i harujesz w ten sposób minimum 168 godzin w miesiącu. Załóżmy, że na umowie o pracę twój dochód brutto wynosi 2100 zł i jak na razie wszystko się zgadza, ale teraz proszę Cię pobudź wyobraźnie i poczuj sytuację, w której po sprawdzeniu stanu konta widzisz jedynie 30 % tej kwoty. Gdyby była to rzeczywistość to zapewne nawet nie sprawdzalibyśmy salda konta, a nawet zaprzestali jego prowadzenia no bo poco trzymać drobniaki, które w przeciągu tygodnia wydajemy na najistotniejsze rzeczy.

Celem reformy emerytalnej była ochrona dochodów pokolenia pracującego.

Dlatego nasze pensje mają się jeszcze jako tako, mimo że na ich wysokość rok w rok narzekamy i skłaniamy rząd do kreacji nowych obietnic wyborczych. Tylko czy reforma była dobrze rozplanowana i nie przestraszono się efektów niektórych nieprzeprowadzonych działań ? Bo mam wrażenie, że dopiero w latach 2012-2014 wprowadzono to, co miało i tak zostać wprowadzone.

Tak naprawdę trzeba było powiedzieć ludziom dwie rzeczy: Po pierwsze musimy podwyższyć wiek emerytalny czego przestraszyli się politycy a po drugie: zmienić algorytm obliczania emerytur

Czym jest emerytura w Polsce a czym powinna być.

Do tej pory myślałem, że skoro uczciwie pracuje na umowie o pracę to odtrącane są z mojej pensji składki na emeryturę (jeszcze nie moją) a im więcej zarabiam, tym wyższe składki są pobierane, dzięki czemu moja emerytura również będzie wyższa. Serce mnie zakuło, gdy zostałem uświadomiony, że tak nie jest. Tak wcale nie będzie i wcale nie miało być. W moim przypadku to i tak nie jest istotne, bo dobrze wiem, że sam muszę wypracować przysłowiową „emeryturę” odkładając, inwestując, reinwestując, budując i sprzedając, czyli to, co i tak zakłada reforma emerytalna z 1999 r. Chodzi o to, w jakiej nieświadomości, a nawet kłamstwie żyje Polskie społeczeństwo omamione reklamami o złotej jesieni, wakacjami pod palmami i wieloma zapewnieniom wysoko postawionych polityków oraz ekspertów, że ich emerytury będą wysokie a przede wszystkim bezpieczne. Moi drodzy tak nie będzie. Na tych kłamstwach zarobiły koncerny finansowe, politycy, managerowie i eksperci. Trudno, stało się i sprawa niedługo przycichnie i wrócimy do normalności aż do czasu kolejnego skandalu. Norma.

Z programu dowiedziałem się natomiast czym mogłyby być emerytury, a mianowicie „świadczeniem społecznym” równym dla wszystkich chroniącym przed ubóstwem co dzisiejszy system emerytalny tego nie zapewnia zwłaszcza w poszczególnych grupach zawodowych. Na zakończenie podam cytat Profesora Marka Góre odpowiedzialnego za obecny system emerytalny.

System powszechny nie jest po to, by wypłacać wysokie emerytury. Wysokie emerytury są funkcją naszego indywidualnego dodatkowego wkładu. Jeśli chcemy wysokie emerytury, droga wolna. System emerytalny daje standard i ten standard jest zapewniany

Chyba pora samodzielnie myśleć o naszej przyszłości finansowej.