Pajęczyny na iglakach – jak sobie z nimi poradzić?

Pierwsze pajęczyny zaczynają pojawiać się na roślinach iglastych mniej więcej gdzieś na samym początku maja, czyli wraz z nadejściem prawdziwej upalnej i kolorowej wiosny. Mogą oplatać pędy sosen, świerków, ale też mniejszych roślin, takich jak chociażby niewyrośnięte w pełni tuje. Pajęczyny na iglakach wbrew pozorom nie są jedynie problemem natury estetycznej. Gdyby tylko chodziło o to, że źle wyglądają, nikt nie musiałby przesadnie się nimi przejmować, ale najgorsze w tym wszystkim jest to, że obecność pajęczyn wiąże się przeważnie ze zmianą koloru igieł oraz ich wysuszaniem i opadaniem. Szkodników odpowiedzialnych za tworzenie pajęczynek trzeba się zatem pozbyć. A jak to zrobić, by przy okazji nie zaszkodzić samym roślinom?

Najpierw wszystkie pajęczyny należy usunąć ręcznie. Pracę najlepiej przeprowadzić w specjalnych ochronnych rękawicach i przy pomocy najzwyklejszej w świecie miotełki. Oczywiście jest to zadanie dość wymagające, żmudne i czasochłonne, ale pomaga ono dotrzeć do tych wszystkich miejsc, w których mogą żerować szkodniki. Dopiero wtedy, gdy pajęczyny na iglakach zostaną już wstępnie usunięte, można płynnie przejść do zastosowania specjalnego oprysku. Zakupionym środkiem przędziorkobójczym należy dotrzeć do samego wnętrza rośliny. Trzeba go użyć dokładnie tam, gdzie występują szkodniki. Na rynku pojawiło się już wiele specjalistycznych oprysków, które już po jednym zastosowaniu są w stanie zlikwidować źródło pajęczyn. Jeżeli jednak szkodniki dalej uwidaczniają się na drzewach i krzewach, zabieg należy powtórzyć.