Niestety bez zaufania nie zbudujemy ani długoletniego biznesu, ani trwałego związku. Więc jak budować zaufanie w dzisiejszym świecie niepewności i wielu zmiennych ?

Chcemy tego czy też nie ale zaufanie jest kluczowym elementem sukcesu nie tylko w świecie biznesu, ale również zwykłej szarej codzienności. Może sprawić, że bardzo efektywnie zmotywujemy nasz zespół do pracy i osiągania wspólnych celów, ale równie dobrze zadziała w życiu prywatnym, pracując z naszą drugą połówką. Z tą samą, z którą codziennie budzisz się rano i witasz nowy dzień. Kto z nas chciałby budzić się przy boku kogoś, komu nie ufa ? Właśnie…

Miłość jest piękna tyl­ko wte­dy, gdy obie stro­ny mają do siebie zaufa­nie i są w sta­nie dać so­bie nawza­jem poczu­cie bezpieczeństwa.

Margit Sandemo

Czy nasze społeczeństwo potrafi zaufać ?

Niestety, ale nie bardzo… jako społeczeństwo jesteśmy jednym z najmniej ufnych na świecie. W sumie to nic nowego. Badania mówią, że tylko 12% osób deklaruje zaufanie do innych co utrudnia całą sprawę. Przez brak zaufania tylko w 2014 r. „eksperci” ocierając pot z czoła oszacowali straty dla gospodarki na 281 mld zł. Natomiast ponad 66 tysięcy małżeństw się rozwiodło… Na szczęście nie tylko z powodu braku zaufania.

To nazywa się zaufanie.

Jakie są skutki braku zaufania ?
Trudności w zaangażowaniu się – zarówno po stronie klienta, który nie ufa działaniom konkretnej marki przez co nie kupuje jej produktów i usług. Jak i po stronie pracownika czy partnera biznesowego, którzy poprzez brak odpowiednich działań ze strony firmy w kierunku budowy zaufania przestają efektywnie pracować, współpraca nie układa się, nagle zrywa lub w ogóle do niej nie dochodzi. Dochodząc aż do próby stworzenia pięknego związku obojga ludzi. Czy angażujemy się w relacje, gdy komuś po prostu nie ufamy ?
Wydłuża procesy decyzyjne – Bardzo często podczas sprzedaży słyszymy słowo „Nie”, Z czego ono wynika ? Skoro przedstawiona oferta jest dla klienta atrakcyjna i opłacalna a z jego ust nie pada żadna obiekcja, tylko niezrozumiałe dla sprzedawcy słowo „Nie” Taki Klient po prostu nam nie ufa i odkłada finalizację transakcji na później albo całkowicie z niej rezygnuje. Podobnie jest w związku. W większości przypadków każde „chodzie ze sobą” prędzej czy później kończy się zaręczynami. Dopiero od tego momentu kandydat na męża jest dokładnie sprawdzany. Wystarczy kilka niewinnych kłamstw, chwilowy brak zainteresowania i podejrzenie o zdradę, aby data śluby przesunęła się w czasie, a nawet… zaręczyny zostały nagle zerwane.
Podnosi koszty funkcjonowania – prosty rachunek…

brak zaufania dla marki = brak klientów.

Brak zaufania do pracodawcy = mniejsza efektywność i ciągła rotacja.

Brak zaufania do partnerów biznesowych = brak rozwoju i płynności finansowej.

Mówiąc krótko…

Niski poziom zaufania to wielki ukryty podatek

Stephen M.R. Covey

Jak budować zaufanie ?

Gdy byłem mały pamiętam jak co roku wraz z moimi dziadkami odwiedzaliśmy pewnego członka naszej rodziny, bardzo dalekiego kuzyna mojej babci, który posiadał dość pokaźny majątek, którego dorobił się na handlu (podobno potrafił sprzedać wszystko) Co roku organizował w swojej ogromnej posiadłości spotkanie rodzinne zapraszając nawet tą najdalszą nieraz fundując tym niezamężnym podróż. Pamiętam jak na wieczornym bankiecie z uśmiechem podchodził do każdego witał się i pytał „co u was przez ten rok się zmieniło?” szczerze wysłuchując odpowiedzi.

Omijając poszczególnych gości, aby dostać się do bufetu nie raz słyszałem „To jest człowiek godzien zaufania” W okresie dzieciństwa nie wiedziałem czym jest zaufanie a co dopiero jak je budować. Dziś rozwijając swoje umiejętności interpersonalne, spotykając się z ludźmi, którzy zbudowali coś wartościowego widzę wspólne elementy, jakie występują wśród ludzi „godnych zaufania” i które są przez nich praktykowane :

Mów wprost – Bywa to niekiedy bolesne zwłaszcza w sytuacjach, gdy trzeba szybko ocenić zdolności kulinarne teściowej, której tym razem nie wyszło smażenie kotletów, ale bywa cholernie pomocne w biznesie opartym na relacjach. Miałem podajże 17 lat, gdy po raz pierwszy miałem kontakt się z branżą MLM. Oczywiście przypominając tę sytuację oceniam „spotkanie rekrutacyjne” bardzo negatywnie. Mój kolega ze szkolnej ławki oferując świetny biznes na zadane pytanie „O co dokładnie chodzi ?” odpowiadał „No wiesz chodzi o perfumy, takie prawie podróbki, ale to nie podróbki, bo dość długo trzymają, to jest proste i można dużo zarobić” Strzał w kolano i po 6 miesiącach mój kolega zrezygnował z tego wspaniałego biznesu (FM). Nie tak dawno go spotkałem. Miłe przywitanie, krótka wymiana zdań aż w końcu zadane pytanie „ Mikołaj a czym obecnie się zajmujesz ?”, a więc mu mówię to, co zawsze „Jestem konsultantem medycznym w firmie S7 Medical Company i pomagam ludziom bardzo szybko dostać się do lekarzy specjalistów oraz przeprowadzić specjalistyczne badania.., blablabla” Umówiliśmy się na drugie spotkanie i… kompan ze szkolnej ławki został moim klientem świetnie wykorzystującym możliwości programu lojalnościowego. Dlatego mówienie wprost się opłaca a doza odwagi i ekscytacji potrafi przełamać niejeden zatwardziały upór klienta nastawionego na  „Nie”
Nie kłam – Mówi się, że kłamstwo ma krótkie nogi. To prawda. Często przechadzając się po sklepach z elektroniką użytkową podsłuchuję jak sprzedawcy (takie zboczenie zawodowe) oszukują swoich klientów, opowiadając zmyślone rzeczy o oferowanym sprzęcie, tylko aby pod koniec miesiąca realizacja planu sprzedaży nie była zagrożona. Kłamstwem możemy uzyskać chwilowy sukces. Przecież klient, który uświadomi sobie, że został oszukany… do nas nie wróci. A czy okłamana kobieta przez swojego mężczyznę tak łatwo mu wybacza? Oj nie.
Bądź szczery i otwarty – Szczerość może sprawić, że zostaniesz sprzedawcą miesiąca. Pamiętam mojego kolegę bijącego rekordy sprzedaży dodatkowych ubezpieczeń sprzętu. Jak to robił ? Mówił tylko prawdę rozglądając się podczas rozmowy z klientem czy przypadkiem nasz kierownik nie podsłuchuje całej rozmowy. Opowiadał nawet to, co normalnie odstraszało klienta i skłaniało do zrezygnowania z dodatkowego pakietu zabezpieczeń. To naprawdę działało. Dziś prężnie działa w usługach finansowych i zarabia pokaźnie prowizje.
Naprawiaj błędy – Każdy popełnia błędy. Pytanie, czy dążymy do ich naprawy ? Niejednokrotnie przez presję czasu popełniałem błędy podczas obsługi klienta. Nie ten kolor sprzętu, źle wykonana usługa, czy niepoprawnie wypełniony formularz. Niby nic. Ale czas ucieka. Zazwyczaj w takich sytuacjach wystarczało słowo „Przepraszam”, ale o wiele lepiej działało na klienta pewien gratis, dodatkowa informacja, a nawet bezpłatne wykonanie usługi w domu klienta. Taka osoba wiedziała, że może na mnie liczyć, gdy będzie miała problem i była gotowa nawet zapłacić.
Dotrzymuj zobowiązań – Ile razy słyszałeś od swojego szefa, że za jakiś czas dostaniesz podwyżkę ? A ile razy słyszałaś od swojego męża, że już niedługo otrzymasz na swojego maila niezwykle czułe podsumowanie waszego związku ? Nadal czekasz… zgadłem ? Najczęściej chyba ma to miejsce w korporacjach. Otrzymujesz awans za ciężką pracę. Odbierasz podziękowania od swojego szefa i skromną podwyżkę. Zwoływana jest rada i wysłuchujesz obietnice tego, że coraz głębiej będziesz poznawał tajemnice firmy, w której pracujesz. ustalane są nowe kierunki rozwoju twojej skromnej osoby. Mija pół roku i co ? I nic ! Stoisz w miejscu. Jak można ufać takiemu pracodawcy ? Ja już nie mogę, a ty ?

Jeżeli dotarłeś do końca mojego elaboratu na temat budowy zaufania wiesz już jak pozyskać tę krytyczną kompetencję współczesnych liderów. Czujesz już ile zyskasz dzięki tak prostym krokom, dzięki którym uzyskasz miano „godnego zaufania” ? Jeżeli natomiast przeczytałeś 1/3 tego tekstu to życzę Ci wszystkiego najlepszego z powodu kiszenia się w swoich smrodach. Pozdrawiam