Istnieją na świecie tacy sprzedawcy, do których ustawiają się kolejki wiernych klientów. Czym wyróżniają się od innych osób w tej branży ?

Każdy z nas jest klientem i każdy z nas w pewnym stopniu jest sprzedawcą. Bardziej lub mniej świadomym tego, że sprzedaje, oferuje lub rekomenduje. Ponieważ zdecydowanie o wiele częściej kupujemy zaspakajając tym samym nasz zwierzęcy instynkt. Co gorsze – Konsumpcjonizm pochłania z naszych portfeli coraz więcej tak ciężko zarobionych pieniędzy. Dlatego dziś na umiejętność sprzedaży kładzie się duży nacisk.

Klient-Sprzedawca to role, które w zależności od zaistniałych okoliczności zaczynamy odgrywać, tak samo, jak aktor występujący na deskach teatru, ukazuje postać zapisaną na kartkach scenariusza. Z różnych powodów – Dla sztuki, sławy, pasji no i pieniędzy.

W tym tekście wczujmy się jednak w rolę klienta i zastanówmy się… Czy idąc kupić konkretną rzecz, oczekujemy spotkać sprzedawcę, który będzie wyróżniał się tym czymś, co spowoduje, że chętnie od niego kupimy a po jakimś czasie wrócimy do niego, aby znowu kupić ?

W Jakie cechy powinien być wyposażony dobry sprzedawca ? Jak powinien się zachowywać ? I czy na tablicy Mendelejewa znajdują się pierwiastki mające właściwości przyciągające klientów ?

7 pierwiastków lubianego sprzedawcy

#1 Luz, blues.

Napięcie i stres to stany, które można wyczuć na odległość. Dodatkowo emitują negatywną energią i gdy w naszym otoczeniu przebywa taka osoba to staramy się trzymać ją na dystans. Tak, żeby przypadkiem i nas nie zaraziła złym samopoczuciem. Po co psuć sobie dzień ?

Dlatego też sprzedawca, od którego bije dobry humor generujący na jego twarzy szeroki i szczery uśmiech, jest postrzegany przez klientów jako ten bardziej atrakcyjny. Do takiego sprzedawcy podchodzi większość osób zainteresowanych dokonaniem zakupu. Jednakże pierwsze wrażenie stworzone przez uśmiech i dobre samopoczucie to nie wszystko.

#2 Nałogowy sprzedawca-Pasjonat

Jedni nazywają to chorobą psychiczną, inni z premedytacją szukają możliwości stymulacji swej świadomości, aby taki stan wywołać — Namiętność, temperament, zajob, pozytywna szajba, flow lub po prostu pasja.

To magiczny pierwiastek, dzięki któremu granice naszych możliwości zanikają. Jesteśmy wtedy w swoim żywiole i żadna siła nie jest w stanie powstrzymać naszych działań ukierunkowanych na odniesienie sukcesu.

Czy istnieją tacy sprzedawcy ? – Tak.

Jak ich rozpoznać ? – Po tym, w jaki sposób mówią, po ich gestykulacji i wyrobionym stylu sprzedaży. No i po komentarzach osób postronnych. Coś w rodzaju.

Gdy rozmawiasz z klientem twój ton głosu zmienia się na taki, jakbyś wszystko wiedział

#3 Wiedza produktowa zawarta w mózgu

Nie musimy być specjalistami w każdej dziedzinie życia, no bo i po co ? Dlatego też wymagamy konkretnej wiedzy o konkretnym produkcie lub usłudze u konkretnego specjalisty – sprzedawcy.

Jednak ogromna wiedza źle przekazana klientowi może go odstraszyć od dokonania zakupu, a tak naprawdę – od sprzedawcy. Musi być ona dostosowana do języka rozumianego przez klienta. Rozszyfrowanie go przez sprzedawcę trwa podczas pierwszych minut rozmowy z klientem.

#4 Doradcza krew

Większość sprzedawców stara się jak najszybciej doprowadzić do zamknięcia sprzedaży. Zapakować towar do ”siateczki” i pożegnać klienta nie patrząc nawet mu prosto w oczy zwrotem słynnym z kochanych biedronek ”Zapraszamy ponownie” I już… Następny proszę.

Klienci lubią jak zdradzi im się pewien ”sekret” coś, czego do tej pory nie wiedzieli. Dopowie się kilka szczegółów i zaproponuje alternatywę, która może okazać się lepsza od wyboru dokonanego przez klienta.

-Dziś sprzedawca staje się doradcą.

#5 Aktywne ucho i ruchliwe usta

Chętnie dzielimy się swoimi problemami i gdzieś tam w głębi nas siedzi potrzeba, aby czasem komuś się zwierzyć. Opowiedzieć o swojej nudnej pracy, o tym, jak partner doprowadza Cię do szału i dlaczego nie możesz zejść do wagi, która pozwoliła, by Ci wyskoczyć latem w skąpe bikini.

W takich momentach słuchacz jest na wagę złota a osoba umiejąca poprzez aktywne słuchanie i wyciągnięcie wniosków, pomóc, doradzić i wskazać gdzie leży zarodek problemu – jest diamentem.

Lubiani sprzedawcy potrafią doskonale słuchać tego, co klient ma do przekazania w formie potrzeb. Parafrazować je i efektywnie naprowadzać klienta na możliwe rozwiązania.

#6 Idealne wyczucie – dopasowanie.

Każdy z nas ceni sobie czas. Zwłaszcza gdy musi dokonać zakupu a przez ogromny wybór, jaki dają nam sklepy często wariujemy i odkładamy go na później. Równie często sami nie wiemy czego tak naprawdę chcemy. Owszem mamy jakąś potrzebę ale jest ona tak uogólniona, niewyszczególniona, że nic z tego nie wychodzi.

Wiecie, za co klienci lubią dobrych sprzedawców ? Za zrozumienie ich. Idealni sprzedawcy potrafią poprzez zadawanie odpowiednich pytań (otwartych) dojść do sedna problemu, odkryć rzeczywiste potrzeby i idealnie dopasować produkt argumentując dlaczego właśnie ten konkretny model ma kupić, a nie ten, obok który jest o połowę tańszy.

#7 Cierpliwość i czas

Często zdarza się tak, że pomimo dokonanego zakupu ale tylko tego mentalnego. Wychodzimy ze sklepu, tak po prostu, nie zwiększając jego obrotu danego dnia. Powody takiego zachowania bywają różne;

1. Inne zakupy o dużo większym priorytecie

2. Brak gotówki

3. Żona, która suszy głowę o kolejny zakupiony gadżet, który zapycha tylko przestrzeń szuflady.

4. No i czas, którego mamy pod dostatkiem.

Zazwyczaj większość sprzedawców. Świadomych już tego, że dziś nic od nich nie kupisz. Olewają Cię i podchodzą do następnego klienta, który być może choć trochę wesprze ich plany sprzedażowe.

Te nieliczne grono sprzedawców, których klienci uwielbiają, dają czas na podjęcie decyzji. Pytają się o ewentualne wątpliwości. Robią krótkie podsumowanie zaprezentowanych produktów, które niekiedy przybliża Cię do dokonania wyboru. Informują, że w razie podjęcia decyzji są do twojej dyspozycji, a nawet dają swoje namiary a móc umówić się na domknięcie sprzedaży. Jak ich nie kochać ? I tyle.

-Ach przypominają mi się pewne życiowe sytuacje, za które bardzo przepraszam…

Przepraszam wszystkich sprzedawców, którzy mieli okazję mnie obsługiwać za to, że dałem im jasno do zrozumienia, że nie są idealni. Przepraszam również swoich klientów za to, że czasem sam nie zachowuje się tak jak idealny sprzedawca.