By być Trendy, dla idealnego systemu, pięknego wykonania, pewnej filozofii i dlatego bo kochamy jeść jabłka, to najpopularniejsze powody, którymi ludzie kierują się zakupując produkty marki Apple. Ale wierzcie lub nie istnieją na tej ziemi istni idioci…

Jako że, na co dzień przebywam wśród elektroniki użytkowej i mam tą przyjemność sprzedawać produkty różnych producentów. Podczas wypełniania swych codziennych obowiązków spotykam niejednokrotnie niesamowitych ludzi. Mam tutaj na myśli ludzi zarówno tych, którzy wzbudzają w mojej osobie szacunek i szczery podziw dla ich dokonań. Oraz tych wykazujących się istnym debilizmem podczas kupowania sprzętu, z którego będą później korzystać.

Jeszcze do niedawna uważałem, że każdy, chociaż raz słyszał o marce Apple (Oprócz pokolenia mojej babci, choć nawet w tym roczniku zdarzają się wyjątki) wiedział, że te produkty są doskonale wykonane, że za nimi stoi pewna filozofia, że budują prestiż, i że logo firmy to coś więcej niż owoc, którego konsumpcja została podwyższona przez rosyjskie embargo nałożone na Polskę. Oto lista…

6 najgłupszych powodów zakupu produktów Apple
#1 Bo obiecałam wnuczce

To prawda, że ludzie bardzo często nie wiedzą, co obiecują. I że dzieci to okrutne bestie wysysające pieniądze z portfela niczym komornik wyważający z kopa twoje drzwi.

Wspomniałem wcześniej, że pokolenie mojej babci nie ma zielonego pojęcia, czym jest marka Apple, a nawet nie potrafią jej poprawnie wymówić. Klientka, która przyszła do mojego marketu ze swoją wnuczką uczęszczającą jeszcze do VI klasy szkoły podstawowej w celu zakupu nowego Iphone’a 6 należała właśnie do owej grupy. Starsza nieświadoma niczego kobieta zobowiązana obietnicą zakupu smartfona marzeń swojej kochanej wnusi, która zdała do kolejnej klasy z „wyróżnieniem” wzbudziła we mnie litość, (Co zdarza się niezwykle rzadko) Lecz cóż poradzić, to mój zawód, w końcu klient nasz pan, a ja muszę mieć na używki. Babunia oczywiście dotrzymała swej obietnicy dokupując do smartfona etui, szkło ochronne wraz z dodatkowym ubezpieczeniem Iphonika, i oczywiście wszystko na 36 rat. Szkoda tylko, że pasożyt w kręconych włosach, który na pytanie, „Jakiego smartfona posiadasz w chwili obecnej, młoda damo?” Odpowiedziała „NIE WIEM” zniszczy 6-stkę w przeciągu roku porzucając biedną babunie z ratami.

# 2 Bo macbook Pro ma tackę!

Tej klientki chyba nigdy nie zapomnę A w sumie pary zamożnych kupców handlujących na allegro prostą metodą „taniej kupię, drożej sprzedam” którzy przybyli do marketu chcąc zakupić „jakiś” laptop. Od samego początku byli zainteresowani produktami firmy Apple. Tym lepiej dla mnie.

Po przeprowadzeniu badania potrzeb klienta stwierdziłem, że najrozsądniejszym wyborem byłby zakup Macbooka Air’a, więc rozpocząłem wymieniać zalety owego sprzętu przekładając je na korzyści dla klienta. Kiedy to ni zowąd małżonka zamożnego pana wykrzyknęła swym piskliwym głosem „Bierzemy tego, ten ma tackę. Dzieci będą oglądały na nim bajki” Jednocześnie chwytając w swe chciwe łapska Macbooka Pro. Chodziło jej oczywiście o napęd optyczny, o którym zapomniała wspomnieć. Mąż próbował jeszcze walczyć z wyborem żony, ale przegrał, wzięli przepłacając ponad 3 tyś zł. Krzyż im na drogę.

# 3 Ja chcę mieć iphone’a i JUŻ!

OCZYWIŚCIE! Powie mi tylko pan/i jaki kolor. 8, 64 Czy 128 GB? Jakieś etui do niego, a myślał pan/i o ubezpieczeniu ? Telefon nie jest tani a gwarancja producenta obejmuje tylko wady ukryte sprzętu i jest tylko na 12 miesięcy. Co będzie, gdy zbije pan wyświetlacz?

Płać wieśniaku i krzyż Ci na drogę.

#4 Bo ja miałam kiedyś Samsunga i on…

Taa jedni z moich ulubionych typów klienta, którzy jakimś dziwnym trafem nie potrafią przypomnieć sobie, jaki model poprzednio posiadali i co tak naprawdę się z nim działo. Jak już, co, do czego przychodzi okazuje się, że poprzednim smartfonem był Samsung Galaxy S2 #Żal.pl

#5 Bo na nie, nie ma wirusów!

To okrutne kłamstwo, ponieważ SĄ! Tylko, że nie ma ich tak dużo a i samych użytkowników Apple’a w Polsce jest stosunkowo mało. Więc jest to jedynie argument fajnie widniejący w ramce na jednej ze ścian twojego biura, panie prezesie.

#6 Bo są drogie, a skoro są drogie to są dobre

#Jajebie.pl Prawdą jest, że są drogie. Nawet w USA Ludzie uważają, że są drogie, choć nie tak drogie jak u nas w Polsce. Lecz u nas z tą ceną to troszkę inaczej, ponieważ my musimy opłacać podatki, cła i akcyzy. Lecz czy naprawdę mega wysoka cena świadczy, o jakości sprzętu? Nawet produkty Apple’a mają swoje wady.

Na razie to tyle, choć spodziewam się że moje obecne stanowisko dostarczy mi wiele inspiracji do pisania takich tekstów. Kocham swoją pracę, bo buduje we mnie świadomość tego, że nie jestem debilem a jedynie wariatem obserwującym i opisującym zachowania innych. A TERAZ przyznaj się! Dlaczego właśnie TY! Masz Iphone’a, Macbooka, iMac’a czy inne cudo od św. Pamięci Stev’a?